Skip to content
Powrót do bazy wiedzy

To miała być zwykła wizyta kontrolna. Rodzice byli przekonani, że ze wzrokiem syna wszystko jest w porządku. Usłyszeli inną diagnozę. Ten scenariusz niestety powtarza się w gabinecie optometrycznym zbyt często.

Badanie dotyczyło kilkulatka, który nigdy wcześniej nie miał wykonywanego pełnego badania wzroku. W rodzinie nie ma istotnych wad wzroku. Dziecko na co dzień chodzi do przedszkola, bawi się, uczy się jazdy na rowerze, nie mruży oczu.

Dla rodziców były to naturalne dowody na to, że syn widzi prawidłowo. Rozpoznawał bliskich, sprawnie poruszał się w znanym otoczeniu i wykonywał czynności typowe dla swojego wieku. Problem w tym, że codzienne funkcjonowanie nie pokazuje, czy każde oko widzi równie dobrze ani czy oba oczy prawidłowo ze sobą współpracują.

Dopiero kolejne elementy badania zaczęły pokazywać zupełnie inny obraz. Okazało się, że dziecko ma wadę refrakcji, zez i niedowidzenie, a jego widzenie stereoskopowe, czyli zdolność do oceny głębi dzięki współpracy obu oczu, jest zaburzone. Nic w jego codziennym zachowaniu nie sugerowało rodzicom, pediatrze ani nauczycielom w przedszkolu, że u chłopca występują tak poważne problemy.

Te rozpoznania mogą być ze sobą powiązane. Jeżeli jedno oko przekazuje obraz gorszej jakości lub ustawia się nieprawidłowo, mózg może zacząć preferować obraz z drugiego oka. W rezultacie widzenie słabszego oka nie rozwija się prawidłowo, a współpraca obu oczu zostaje zaburzona.

To jedna z tych wizyt, które zostają w pamięci na długo. Rodzi się pytanie: czy można było wykryć problem wcześniej? Dlaczego nikt go nie zauważył?

„Przecież moje dziecko się nie skarży”

To zdanie słyszę od rodziców bardzo często. I jest w nim dużo prawdy: dziecko rzeczywiście może się nie skarżyć, ponieważ może nie wiedzieć, że widzi nieprawidłowo. To ważna różnica: brak skarg dziecka nie jest tym samym co brak problemu.

Dziecko nie ma możliwości porównania własnego sposobu widzenia z tym, jak widzą inni. Obraz, który towarzyszy mu od początku, uznaje za normalny. Nie powie więc, że jednym okiem widzi słabiej albo że ma trudność z oceną głębi, jeżeli nigdy nie doświadczało innego sposobu widzenia.

Ponadto rozwijający się układ wzrokowy może się przystosować. Na przykład w przypadku zeza, aby uniknąć podwójnego widzenia, mózg może tłumić obraz pochodzący z jednego oka. Taki mechanizm pozwala widzieć pojedynczo, ale ogranicza rozwój widzenia obuocznego i stereopsji.

Dziecko może też dobrze radzić sobie dzięki jednemu, lepiej widzącemu oku. Nadal rozpoznaje przedmioty, jeździ na rowerze i bawi się z rówieśnikami, dlatego trudność pozostaje niewidoczna dla otoczenia. To właśnie sprawia, że niedowidzenie bywa wykrywane dopiero podczas badania, w którym każde oko ocenia się oddzielnie.

Czy zaburzenia widzenia można zauważyć?

Czasami tak. Niektóre dzieci mrużą oczy, zamykają jedno oko, przekrzywiają lub obracają głowę. Pochylają się nad książką albo mają trudność z oceną odległości podczas zabawy piłką. Mogą też unikać czynności wymagających precyzyjnego widzenia, co jest szczególnie trudne do wychwycenia przez dorosłych.

Sygnałem może być nie tylko to, co dziecko robi, lecz także to, czego nie chce robić. Niechęć do rysowania, układania drobnych elementów, oglądania książeczek czy zabaw z piłką nie zawsze wynika z temperamentu lub braku zainteresowania. Czasem dana czynność jest dla dziecka po prostu bardziej wymagająca wzrokowo niż dla jego rówieśników.

Brak takich zachowań nie oznacza jednak, że wzrok rozwija się prawidłowo. Obserwacja dziecka jest ważna, ale nie zastępuje badania.

Dlaczego dziecko może funkcjonować dobrze mimo zaburzeń widzenia?

Widzenie nie zależy wyłącznie od ostrości obrazu. Znaczenie mają także ustawienie i ruchomość oczu, zdolność skupiania wzroku, współpraca obu oczu oraz sposób, w jaki mózg łączy informacje wzrokowe. Nieprawidłowość jednego z tych elementów nie zawsze uniemożliwia dziecku wykonywanie codziennych czynności.

Mózg wykorzystuje również inne wskazówki ułatwiające ocenę przestrzeni, takie jak wielkość przedmiotów, ich wzajemne położenie czy ruch. Dzięki temu dziecko z zaburzonym widzeniem stereoskopowym może częściowo kompensować trudności. Może jednak mieć większy problem w nowych sytuacjach, podczas łapania piłki, wchodzenia po schodach, nalewania wody do szklanki lub wykonywania zadań wymagających precyzyjnej oceny odległości.

Badanie przesiewowe to nie to samo co pełne badanie wzroku

Wzrok dziecka jest oceniany podczas bilansów zdrowia, jednak jest to badanie przesiewowe. Jego zadaniem jest wychwycenie dzieci, które mogą wymagać dalszej diagnostyki. Nie zastępuje ono pełnego badania wzroku i nie każdą nieprawidłowość pozwala wykryć, zwłaszcza gdy zaburzenie jest okresowe albo dziecko kompensuje je podczas krótkiej oceny.

Pełne badanie nie sprowadza się do odczytywania symboli z tablicy. Obejmuje ocenę każdego oka oddzielnie, wady refrakcji, ustawienia i ruchomości oczu, ich współpracy oraz widzenia obuocznego. Zakres badania specjalista dostosowuje do wieku dziecka, jego możliwości i stwierdzonych nieprawidłowości.

To rozróżnienie jest szczególnie ważne w przypadku nadwzroczności, zeza okresowego lub niedowidzenia jednego oka. Dziecko może przejść prostą próbę dzięki kompensacji albo korzystaniu z lepiej widzącego oka, mimo że pełna ocena ujawni problem.

Kiedy dziecko powinno mieć zbadany wzrok?

Wzrok dziecka powinien być oceniany od urodzenia. Pierwsza ocena odbywa się już po narodzinach, a kolejne badania należy przeprowadzać na następnych etapach rozwoju. Ich zakres zmienia się wraz z wiekiem dziecka, ale brak skarg i widocznych objawów nie powinien być powodem odkładania kontroli.

Częstotliwość kontroli zależy od wieku, historii wad wzroku w rodzinie, stanu zdrowia dziecka, wyniku wcześniejszych badań i innych czynników ryzyka. Kontrole raz w roku, a w niektórych sytuacjach częściej, powinny być standardem.

Na badanie warto zgłosić dziecko szczególnie wtedy, gdy pojawia się zez, również okresowy, częste mrużenie lub zamykanie jednego oka, ustawianie głowy w nietypowy sposób, trudności z widzeniem z bliska lub z daleka, bóle głowy albo oczu, zamazane bądź podwójne widzenie. Wskazaniem jest również nieprawidłowy wynik badania przesiewowego oraz występowanie w rodzinie zeza, niedowidzenia lub innych chorób oczu.

Nie warto jednak czekać na objawy. Istotą badań profilaktycznych jest wykrycie nieprawidłowości, zanim zaczną wyraźnie wpływać na zachowanie dziecka, naukę lub codzienne funkcjonowanie.

Nagłe pogorszenie widzenia, nagłe pojawienie się podwójnego widzenia lub zeza, uraz oka czy silny ból oka połączony z pogorszeniem widzenia wymagają pilnej konsultacji medycznej.

Czy dziecko musi umieć czytać, żeby zbadać mu wzrok?

Nie. Sposób badania jest dostosowywany do wieku i możliwości dziecka. Pełne badanie wzroku można przeprowadzić również u małego dziecka, które nie zna liter.

U najmłodszych wykorzystuje się między innymi obserwację reakcji na światło i bodźce wzrokowe, ocenę ruchów i ustawienia oczu, symbole lub obrazki oraz obiektywne metody oceny wady refrakcji. Brak umiejętności czytania nie jest więc przeszkodą w sprawdzeniu, czy układ wzrokowy rozwija się prawidłowo.

Dlaczego czas ma znaczenie?

W pierwszych latach życia mózg intensywnie uczy się wykorzystywać informacje docierające z obu oczu. Jeżeli jedno oko przez dłuższy czas przekazuje obraz gorszej jakości albo oczy nie pracują razem prawidłowo, nieprawidłowy sposób widzenia może się utrwalić.

Wczesne wykrycie nie oznacza jedynie wcześniejszego dobrania korekcji. Daje szansę na rozpoczęcie odpowiedniego postępowania w okresie, w którym rozwijający się układ wzrokowy ma największą zdolność do zmian. Zakres możliwej poprawy zawsze zależy jednak od rodzaju zaburzenia, wieku dziecka i indywidualnej odpowiedzi na prowadzone postępowanie.

Najważniejsze jest to, czego nie widać

Wracam myślami do chłopca z opisywanego badania. Patrząc na niego przed rozpoczęciem wizyty, nie miałam podstaw, by zakładać, że za chwilę odkryjemy tak wiele nieprawidłowości. Rodzice również nie mieli powodów, by podejrzewać problem.

Dziecko funkcjonowało w świecie takim, jakim go znało. Nie mówiło, że widzi gorzej jednym okiem ani że nie widzi przestrzennie tak jak inni, bo dla niego właśnie taki sposób widzenia był normalny.

Spotkaliśmy się na badaniu wzroku, kiedy chłopiec miał już 5 lat, a nieprawidłowe mechanizmy widzenia zdążyły się utrwalić. Teraz czeka nas intensywna i indywidualnie dobrana praca ukierunkowana na uzyskanie możliwie najlepszej ostrości widzenia, poprawę prawidłowego ustawienia i współpracy oczu oraz rozwój funkcji widzenia obuocznego.

Zarówno mnie, jak i rodzicom zależy, aby zaburzenia widzenia w jak najmniejszym stopniu wpływały na naukę, codzienne funkcjonowanie i przyszłe możliwości chłopca.

I chyba to jest najważniejsza lekcja z tej wizyty: dziecko nie zawsze pokaże nam, że ma problem ze wzrokiem. Regularne, dokładne badanie pozwala wykryć to, czego nie widać w jego codziennym zachowaniu i odpowiednio wcześnie zareagować.

Pierwsze kroki w trosce o wzrok dziecka

Pionowy pas żółtych kropek o malejącej wielkości
Pionowy pas żółtych kropek o malejącej wielkości
  1. Sprawdź objawy

    Zwróć uwagę na sygnały, które mogą wskazywać na problemy z widzeniem.

    Przejdź do listy objawów
  2. Umów wizytę u specjalisty

    Profesjonalne badanie wzroku to pierwszy krok do świadomej kontroli wady.

    Znajdź specjalistę
  3. Pobierz poradnik dla rodziców i opiekunów

    Kompletna wiedza w wygodnym formacie PDF. 28 stron szczegółowych informacji, które możesz przeczytać w dowolnym momencie i dowiedzieć się, jak dbać o wzrok swojego dziecka.

    Pobierz poradnik

Polecane artykuły